Menu

Love Estate Kraków

Życie Miasta - Dom Komunikacja Kraków

Władza na wojnie z krakowskimi kierowcami.

loveestate

IMG_7211

Cz. 1 "EFEKT SŁUPKA" czyli rozbite lampy, porysowana czy wgnieciona karoseria. Rozpoczynam cykl opisujący broń do walki ze zmotoryzowanymi krakowskimi podatnikami.

 

 

 

 

 

 

 

„Miasto musi się pozbyć samochodów” taki dogmat określił miejską politykę. Czy to znaczy, że mieszkańcy są kuszeni jakimiś przywilejami lub zachętami, aby przesiedli się z samochodów do zatłoczonej miejskiej komunikacji? Skądże znowu, cóż za pomysł? „Mamy” narzędzia/broń do walki z prawem do wyboru środka lokomocji, a więc do boju!

 

 

 

Właśnie ruszył kataklizm pod nazwą „korekta oznakowania stref płatnego parkowania” w wyniku czego do końca października zostanie zlikwidowanych tysiące miejsc postojowych w strefach parkowania w całym Krakowie. To jak „nalot dywanowy” (w czasie II Wojny Światowej alianci stosowali taktykę zmasowanego użycia bombowców strategicznych do potężnych uderzeń bombami zapalającymi na miasta agresorów tj. Niemców i Japonii) na posiadaczy samochodów. Myślą Państwo, że to norma i w innych miastach też tak robią ponieważ prawo jest takie samo w całym kraju? Skądże znowu, po prostu Kraków musi być mistrzem Polski w walce z autami. W kolejnych częściach cyklu podam przykłady miast, które pozostawiają swobodne prawo do wyboru środka transportu poprzez rezygnację z szykan.

 

No tak ale dziś nie o „nalotach dywanowych” ale o codziennej cichej wojnie podjazdowej – SŁUPKI!

 

IMG_7207Proszę bardzo oto przykład obłudy pt. "biedni piesi muszą mieć minimum 2 metry szerokości chodnika", a tu chodnik nawet metra nie ma ale słupki dumnie prężą się w górę.

 IMG_7208

 Proszę zwrócić uwagę ile szerokości chodnika pozostało między słupkiem, a przewężeniem od drzewa. Wózek się zmieści?

 

 IMG_7209

Kolejny przykład "zasieków" przeciw kierowcom, które jednocześnie godzą w pieszych. Proszę popatrzeć na tą odległość słupków od krawężnika - z pół metra około. Pomiędzy słupem oświetlenia, a "żołnierzem walki z kierowcami" słupkiem jest około 1 metra!

 

IMG_7215Cudnie! stojaki dla rowerów strzeżone przez dzielne słupki. Aha rowerzyści jak wpadniecie na te dwa słupki (ten na środku i po prawej) to pamiętajcie, że to wyłącznie dla waszego dobra.

 

 IMG_7213a

 Słupek "dzida" pogromca zderzaków.

 

 IMG_7216

 Słupki "weterani" powinni przejść na zasłużoną emeryturę kombatancką. Widać na nich ślady nie jednej wygranej przez nich bitwy.

 

 IMG_72201

 Ekstaza. "Stawiam pół metra od krawężnika bo mogę." Im więcej słupków tym większa rozkosz.

 

IMG_7210Słupki w "barwach narodowych" biało-czerwonych, a ta rdza to jakby n... na flagę.

 

IMG_7227Słupki wiernie strzegą betonowego kosza na śmieci. Po co? ktoś spyta skoro kosz jest naturalną zaporą - jak to po co? trwa wojna, a na wojnie nikt takich pytań nie ma prawa zadawać.

 

 IMG_7223

Zabytkowy Kazimierz - ulica Krakowska. Czy tą sprawą nie powinien się zająć Konserwator Zabytków np. Wojewódzki? Szpetota tego dziadostwa po prostu kłuje w oczy.

 

 IMG_7221

Ooo wibracja rozkoszy przepływa przez ciało twórcy tej słupkowej walki. Były miejsca postojowe, a teraz są słupki. Piesi mogli mieć pół metra więcej chodnika ale po co przecież wiadomo, że to ściema z tą troską o szerokość chodnika dla pieszych.

Aha żeby dopowiedzieć pewne sprawy do końca. Objazd po "polu walki" nie wykonałem samochodem ale na rowerze (widoczny na zdjęciu) to tak BTW odnośnie lansowanych stereotypów pt. rowerzyści, niepełnosprawni i matki z dziećmi walczą z neandertalskimi samochodziarzami...

 New_Phototastic_Collage11

 

Proszę o ciszę ciii... proszę się wsłuchać... słyszycie Państwo wystrzeliwany korek od szampana? To właśnie jakiś urzędnik świętuje sukces walki z krakowskimi kierowcami. Proszę popatrzeć na tego "szeregowca" batalii o "lepszy wspaniały świat" bez samochodów gdzie ludzie posłusznie zmierzają do autobusów. Jakie wspaniałe rany na ciele "szeregowca", ileż karoserii zrysowanych, cóż za BOHATER.

 

 IMG_7212

 Szpital psychiatryczny - tam powinien trafić autor tego oto dzieła.

 

 

Drodzy Państwo, to tyle na dziś. Gdy jutro ruszycie na drogę pamiętajcie, że nie jest to przestrzeń przyjazna ale wrogie środowisko, w którym musimy walczyć o przetrwanie. Powodzenia, to my wygramy, a nie ONI!

 

 

 

 

Pozdrawiam

 

 

Paweł Bystrowski

 

 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [kamerka drogowa] *.dynamic.chello.pl

    tekst nie był zabawny, był słaby

  • krakoffski

    Słupki, słupki, słupki, wszędzie słupki, w NH przy Placu Centralnym też biało-czerwone postawili i oczy pękają. Ale cóż zrobić skoro konserwator zabytków specjalnie tym zainteresowany nie jest? Inna sprawa to kierowcy, dla których chodnik to naturalne miejsce dla ich samochodu, więc go blokują i w strefie i poza nią. Zwłaszcza poza strefą.

  • Gość: [rafał] *.gigainternet.pl

    Kierowcy stają gdzie tylko mogą: na skrzyżowaniach, pasach, zakazach, zajmując większość chodnika itd. W du*ie mają przepisy i innych ludzi, wszak "ja tylko tak na chwilkę".
    Po mieście "robię" rocznie ok. 25 tys. km i jestem zdania, że ta wolna amerykanka powinna mieć swój koniec, osobiście bym kolczatki rozstawiał albo zafundował Straży Miejskiej 25 jeżdżących non stop lawet żeby mogli ściągać takich baranów bo na niektórych same słupki jak widać nie wystarczają.
    Dodam tylko, że mieszkam w centrum (Grzegórzecka) i znam bardzo dobrze problemy z parkowaniem.

  • Gość: [Dawid] *.devs.futuro.pl

    Tekst w założeniu miał być chyba zabawny, ale wyszedł raczej żenujący. Panu się wydaje, że słupki są stawiane dla przyjemności albo z powodu jakiejś wyimaginowanej wojny z kierowcami? Bardzo polecam czytelnikom zapoznanie się z repliką Adama Łaczka, gdzie opisane jest dlaczego słupki są konieczne i dlaczego stawiane są właśnie tak, a nie inaczej: ibikekrakow.com/2017/09/19/slupki-na-srodku-chodnika-stawia-sie-by-uniemozliwic-nielegalne-blokowanie-chodnika/ Problem zasadniczo polega na tym, że jak się nie uniemożliwi fizycznie wjazdu samochodem na chodnik, to żadne zakazy nie poskutkują, bo zawsze znajdzie się kierowca, który "musi", a potem płacz, że stłuczka albo potrącenie na skrzyżowaniu, bo widoczność była ograniczona.

© Love Estate Kraków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci