Menu

Love Estate Kraków

Życie Miasta - Dom Komunikacja Kraków

Można zabrać czyjąś własność pod miejski parking? Niedowiary!

loveestate

22555739_1838506396167597_5768149079885709496_oCzy można na czyjejś działce bez jego zgody urządzić płatne miejsca postojowe dostępne dla wszystkich?

Historia zaczyna się w roku 2014 wraz z pismem (foto nr 1 u dołu artykułu) z ZIKiT do Związkowej Spółdzielni Mieszkaniowej w sprawie parkingu na działce nr 558 przy ulicy Ignacego Krasickiego w Krakowie. Miejska jednostka poinformowała, że w związku ze złą inwentaryzacją nieruchomości muszą usunąć znaki drogowe, które zamontowała Spółdzielnia. Chodzi o znaki D-18 czyli informujące o miejscu parkingowym. W tym przypadku parkingu na działce będącej w użytkowaniu wieczystym Spółdzielni, na której urządzono dla spółdzielców-mieszkańców ich miejsca postojowe.

KrasickiegoNa mapie ewidencyjnej z krakowskiej geodezji na terenie działki 558 znajduje się opisywany parking opisany "parking bet."

 

W 2014 roku skończyło się tylko na wymianie pism - znaki i miejsca postojowe dla członków spółdzielni zostały. Tymczasem 9 listopada tego roku znaki - własność spółdzielni na ich terenie - zostały wycięte, a zdumieni mieszkańcy dowiedzieli się, że ich miejsca postojowe "dołączyły" do strefy płatnego parkowania w Podgórzu. Na zlecenie ZIKiT zamontowano nowe oznakowania, a kilka dni później mieszkańcy zostali zasypani mandatami za parkowanie.

Prezes Zarządu Związkowej Spółdzielni Mieszkaniowej Pani Judyta Pyzik przystąpiła do energicznych działań. W obronie własności Spółdzielni, a przede wszystkim interesu jej członków skierowała do miejskiej jednostki pismo. Rozpoczęła następnie próby bezpośredniego skontaktowania się z kompetentnymi osobami celem szybkiego rozwiązania problemu. Oddam głos Pani Judycie, która na portalu społecznościowym facebook tak opisała swoje zmagania:

 

"Drogi ZIKicie, piszę do Ciebie tutaj, bo kolejny dzień nie można się do ciebie dodzwonić, maile i faks chyba nie dochodzą, Berdyczów daleko a grupa blisko. To znaczy dodzwonić się można, czasem ktoś nawet podnosi słuchawkę i mówi, że sprawą się zajmował XY, ale ten ony już nie pracuje a sprawa podlega pod inny dział, a pod który to nikt nie wie, a poza tym wszyscy są na naradzie. To ostatnie cieszy najbardziej.

23334046_1838506289500941_6017265979677463639_o


Drogi Zikicie, #strefa #parkowania to ważna rzecz, ważna jest, dla dobra miasta, obywateli i w ogóle ku chwale…
Ale włażenie (bez pytania, bez info) na cudzą własność, cudzą działkę, cudzy chodnik, wycinka cudzych znaków drogowych – a przy okazji demolka cudzej zieleni, próba pobierania opłat za parkowanie z parkingów, które wybudował sobie i za swoje lud pracujący okolicznych bloków – to chyba jednak jest przekroczenie waszych kompetencji. To do was napisał nasz prawnik. I co? I nic. Udajecie, że nie wiecie, choć od 2014 r. przesyłamy Wam wielokrotnie mapki z zaznaczonymi na kolorowo terenami, gdzie nikt na was nie czeka, nikt was nie potrzebuje i nie chce. Pani dyrektor pisała czas temu długi, że macie taki projekt organizacji ruchu, który „trafi do odpowiednich służb”. To ja chciałam poinformować, że od dwóch lat on jednak nie trafił, ale pewnie dlatego, że biuro macie – widziałam- duże. Na dodatek nasza uboga i skromna zieleń nie jest, moim zdaniem, stosownym miejscem do przechowywania waszych słupków U-21. A jak ktoś się połasi? A jak wyniesie to, w ramach protestu, na Kalwaryjską? Zima idzie i kolory od mrozu i smogu wyblakną, ptaszki opstrzą, pieniądze podatnika się zmarnują.

23415384_1838506602834243_7703598460634695283_o


(...) bo zależy mi, żeby ludzi z okolicznych bloków, którzy pragną na swych emeryturach spokoju i dobrobytu, nie drażnić, zwłaszcza przed wyborami samorządowymi, i do blokowania tramwajów i ulic nie zachęcać. A wy jakoś tak bardzo intensywnie zachęcacie, bo chyba troszkę przeoczyliście, że za utrzymanie/remontowanie chodnika i parkingu płacą z własnych kieszeni ci bardzo, ale to bardzo zdenerwowani ludzie a nie urząd."

 

Całą sprawą zdziwiony jest Radny Miasta Krakowa Pan Jerzy Popiel, który obiecał przeprowadzić skuteczną interwencję. Czekamy na interpelację Pana Radnego i mamy nadzieję na szybkie wyjaśnienie całej sprawy.

Krasickiego1

 

Pozdrawiam

Paweł Bystrowski

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [ELA] *.agh.edu.pl

    Moge to tylko skomentowac tym ze mieszkam w tej okolicy i jest to na pograniczu ulic Krasickiego i Mitery. Panowie z ZIKiTu co noc zmieniaja znaki w zaleznosci od checi i "bawia sie" z mieszkancami w kotka i myszke. Powiedzmy wreszcie: DOSC! Pogonmy to towarzystwo!
    Tylko czemu oni tak dlugo sa tak bezkarni?? Bo pozwalaja im na to nasze Wladze Miasta, i tylko taki wniosek pozostaje nic innego! I tyle....

  • Gość: [chomiczyca] *.dynamic.chello.pl

    jako mieszkanka tej okolicy stwierdzam, że to się w głowie nie mieści jak ten zikit się panoszy, znaki co metr, zabieranie miejsc postojowych wyznaczonych na ulicy ( z dala od chodnika) chyba dla kaprysu; żólte wyspy, które utrudniają parkowanie i zabierają dobre pół metra z wydzielonej przestrzeni do parkowania.... no i jeszcze to przywłaszczenie

© Love Estate Kraków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci